Google+ Followers

niedziela, 26 lutego 2017

78. igłą i nitką ....

Pierwszy raz w tym roku przychodzę z metryczką urodzenia wykonaną techniką haftu krzyżykowego. Jest to sztuka wymagająca więcej czasu na wykonanie, jak szydełko. Jednak pomimo tego bardzo mi się spodobała i w planach mam już kolejne obrazki. Chcę dziś pokazać ukończoną metryczkę dla dziewczynki, która już znajduje się u właścicielki, więc mogę się nią pochwalić. Jak na moją drugą pracę tą metodą jestem bardzo z siebie zadowolona. Myślę, że kolejne hafty będą coraz piękniejsze.


Wzór haftu zakupiłam na coricamo. Był to zestaw - biała kanwa oraz mulina. Ramkę dopasowałam sama - dlatego jest ciut za wysoka.


To naciąganie w ramce przysporzyło mi troszeczkę problemów i po godzinie prób zrezygnowałam z dalszego starania się o idealną linię prostą obrazka. Myślę, że te krzywizny nie są aż tak tragiczne. Na pewno z czasem odkryję jakąś metodę, aby obrazki było równiutko naciągnięte. Przecież trening czyni mistrza.

To już luty... w zasadzie koniec... a ja dopiero zaczynam w zasadzie w tym roku szydełkować. Jeden projekt już zakończony - czeka na krochmalenie, więc za niedługo pewnie pojawi się na blogu. A tymczasem wracam do mojego projektu, który jest moją pierwszą próbą w tym kierunku. Ale zagadkowo napisałam. Myślę, że już wkrótce będę mogła się nim pochwalić i sami ocenicie wtedy, jak mi to wyszło.

Swoją drogą chciałam jeszcze bardzo podziękować wszystkim, którzy mnie odwiedzają - pomimo mojej ostatniej nieobecności. Dziękuje za miłe słowa, które pozostawiacie oraz za mnóstwo like'ów na funpage'u. Ogromnie mnie to raduje.

Pozdrawiam serdecznie i do następnego wpisu - już wkrótce
Klaudia