czwartek, 4 lutego 2016

31. Jeszcze nie zrezygnowałam...

Witam Was!
Tak, tak, jeszcze nie zrezygnowałam. Zielony obrus nadal "się" tworzy :)
Wiadomo, przy takim projekcie przychodzą chwile zwątpienia, a może bardziej znudzenia, bo na okrągło dzierga się to samo, ale motywacje mam i napewno doprowadzę projekt do końca. Choć nie wiem kiedy to nastąpi...
Nie powiem, kiedy przeglądam gazety - mam ochotę robić coś nowego, ale denerwuje mnie, gdy zaczynam coś tworzyć a to inne jeszcze jest nie skończone. Do tego nabyłam ostatnio drogą pocztową 9 zaległych numerów z Filethaekeln oraz chyba to z Diany pochodzi - Deckchen (rozsiadłam się na kanapie i nie chce mi się wstać zobaczyć, jak ta gazeta się dokładnie nazywa :D) i tam jest tyle pięknych schematów, które chciałabym zrobić, no ale odwieczny problem - kiedy? Dlaczego doba jest taka krótka, a czas przy szydełku leci tak szybko? Szkoda, że nie idzie tak hop siup i robótka jest już gotowa. No ale przynajmniej jest czas na naukę cierpliwości!

Teraz chwila podglądu na to co już mam :) a raczej - czy powstanie kolejne okrążenie? już od dwóch zastanawiam się, czy mi jeszcze kordonka starczy. Nienawidzę pruć - chyba jak każdy. Jeszcze nie mam takiej wprawy, aby przewidywać, czy wystarczy czy nie. Problemu aż takiego wielkiego nie ma, bo mam tych motków zielonego jeszcze 6 sztuk :) 3 już zeszły, a końca robótki jeszcze długo nie będzie widać :) Także co okrążenie to adrenalina - doczepić już nowy motek czy jeszcze mi wystarczy.
A może wy macie podobne problemy z ocenianiem? Może jednak nie jestem sama?



I jeszcze tak na koniec mam pytanko. Może ktoś mi podpowie. Jak zostaje Wam bardzo króciutka resztka kordonka, tzn. kilka-kilkanaście metrów to jak je przechowujecie? Zwijacie na jakieś mniejsze szpulki czy zostawiacie na tych grubych kartonowych "rurkach"? Moje resztki zajmują tyle miejsca w szafce, a nie ma kiedy ich wykorzystać. Będę wdzięczna za Wasze porady.

Witam nowych obserwatorów. Dziękuje bardzo za odwiedziny i za pozostawione komentarze. Życzę miłego wieczoru :)
Pozdrawiam cieplusio :)
Do następnego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz